Dowcipy: O Hrabi i Hrabinie Dodaj dowcip »
Hrabia pyta lokaja:
- Janie, co tak c..
Hrabia pyta lokaja: - Janie, co tak chlupocze w moim bucie?
Jan odpowiada:
- Owsianka, panie hrabio!
- A co robi owsianka w moim bucie, Janie!?
- Chlupocze, panie hrabio!
Hrabia, przegladajac kobiecy zurnal mówi..
Hrabia, przegladajac kobiecy zurnal mówi do zony: - Urszulo, tu pisza, ze kobiety w czasie uniesien seksualnych krzycza. U ciebie tego nie zauwazylem.
- Krzyczalam, krzyczalam, tylko ciebie przy tym nie bylo!
Hrabia wraca wczesniej z polowania. Jan ..
Hrabia wraca wczesniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni: J: Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
H: Szabli!!
Porwal szable ze sciany i wbiegl do sypialni. Slychac okrzyk. Po chwili hrabia sie wychyla:
H: Janie, dla pana wacik, a dla pani korkociag.
- Janie, kiedy to ostatnio polowalismy n..
- Janie, kiedy to ostatnio polowalismy na jelenia? - Wczoraj, Jasnie Panie.
- No widzisz! To dlaczego dzis na obiad znowu jest konina?
- Prosze wybaczyc, ale kucharz serwuje tylko to, co Jasnie Pan raczy trafic!
H: Janie... czy cytryna ma nózki?
J: ..
H: Janie... czy cytryna ma nózki? J: Nie panie...
H: O cholera, znowu wycisnalem kanarka do herbaty...
Hrabia pyta Jana:
- Janie czy nasz te..
Hrabia pyta Jana: - Janie czy nasz telewizor ma metalowe drzwiczki?
- Nie panie hrabio!
- Cholera! Przez caly wieczór patrzylem w kominek!
Hrabia, slynny gawedziarz opowiada wsród..
Hrabia, slynny gawedziarz opowiada wsród grona przyjaciól jedna ze swoich licznych przygód. - Sarna, która upolowalem byla wielka i ciezka, wokól nikogo nie bylo, wiec musialem sam sobie z nia poradzic. Zarzucilem jedna noge sarny na lewe ramie, druga na prawe...
W tym momencie hrabia zostal zawolany przez sluzacego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skonczylem?
- Jedna noga na prawe ramie, druga noga na lewe ramie... - podpowiada chór przyjaciól.
- A, juz wiem - przypomina sobie hrabia - ach te Rosjanki, cóz to byly za kobiety!
- Janie!
- Slucham Pana.
- Czy moz..
- Janie! - Slucham Pana.
- Czy mozesz przysunac tu fortepian?
- Tak Panie. Bedzie Pan gral?
- Nie, ale zostawilem tam cygaro.

