Dowcipy: O Listonoszu Dodaj dowcip »
[1]
Maz do zony w mieszkaniu w wiezowcu:
..
Maz do zony w mieszkaniu w wiezowcu: - Wiesz, chodza plotki, ze listonosz mial romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjatkiem jednej.
- Zaloze sie, ze to ta przykra pani Selfridge z piatego pietra.
Kolega z klasy powiedzial Jasiowi, ze wy..
Kolega z klasy powiedzial Jasiowi, ze wymyslil dobry sposób na szantazowanie doroslych: - Mówisz tylko " Znam cala prawde " i kazdy dorosly glupieje, bo na pewno ma jakas tajemnice, której nie chcialby ujawnic...
Podekscytowany Jasio postanowil wypróbowac swiezo zdobyta wiedze w domu. Przyszedl do mamy, powiedzial Znam cala prawde i... dostal 50 zlotych, z przykazaniem, zeby nic nie mówil ojcu.
Zachwycony pobiegl szybko do ojca, powiedzial " Znam cala prawde " i dostal 100 zlotych - z zastrzezeniem, zeby nic nie powiedzial matce.
Rozochocony Jas postanowil wiec wypróbowac nowa metode równiez na kims spoza rodziny.
Nadarzyla sie okazja, kiedy listonosz przyniósl poczte.
- Znam cala prawde! - powiedzial z szelmowskim usmiechem Jasio.
Listonosz pobladl, poczerwienial, rzucil listy na ziemie, rozlozyl ramiona i wzruszonym glosem wyszeptal: - W takim razie usciskaj tatusia...
Listonosz przechodzi na emeryture.
Ws..
Listonosz przechodzi na emeryture. Wszyscy z okolicznych domów postanowili, ze bedzie on po raz ostatni chodzil od domu do domu i tym razem tylko odbieral prezenty za swoja
wieloletnia prace.
Puka do pierwszych drzwi... dostaje wspaniale wyposazenie wedkarskie... promienieje z radosci.
Puka do drugich drzwi... otrzymuje bilet na Hawaje... cieszy sie nasz listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi... otwiera mu wspaniala blondynka... mrugajac oczetami zaprasza go do swojego loza i spelnia przez cala noc najskrytsze
marzenia sexualne listonosza.
Rano podaje mu do lózka wspaniale sniadanie. Listonosz jest wniebowziety...
Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawe, listonosz zauwaza ukrytego pod szklaneczka dolara, zaciekawiony pyta:
- Noc byla wspaniala, sniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracajac oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytalam mojego meza, co mam Ci dac za Twoja wieloletnia sluzbe. Odpowiedzial mi:
Pierdol go, daj mu dolara.
Sniadanie bylo moim pomyslem.
Pewnego wieczora ojciec slyszy modlitwe ..
Pewnego wieczora ojciec slyszy modlitwe synka: - Boze, poblogoslaw mamusie, tatusia i babcie. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, ze to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Nastepnego dnia dziadek umiera. Jakis miesiac pózniej ojciec ponownie slyszy dziwna modlitwe synka:
- Boze, poblogoslaw mamusie i tatusia. Do widzenia, babciu.
Nastepnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na zarty przestraszony. Jakies dwa tygodnie pózniej slyszy pod drzwiami syna:
- Boze, poblogoslaw mame. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawalowym. Nastepnego dnia idzie do roboty wczesniej, zeby uniknac ruchu ulicznego. Caly czas jest jednak spiety, rozbity, rozkojarzony, spodziewa sie najgorszego. Po pracy idzie wzmocnic sie do pubu. Do domu dociera kolo pólnocy. Od progu przeprasza zone:
- Kochanie, mialem dzisiaj fatalny dzien...
- Miales zly dzien? Miales zly dzien? Ty?! A co ja mam powiedziec? Listonosz mial zawal na progu naszych drzwi!
[1]

