Dowcipy: O Pijakach Dodaj dowcip »
Stoi dwóch pijaków na moście i przechwal..
Stoi dwóch pijaków na moście i przechwalają się, który z nich jest silniejszy. Pierwszy mówi: - ja tym małym palcem podniosę 20 kilo.- 20 ?To ja 30 i tak to trwa kilkanaście minut.Przez most przejeżdżali policjanci.Zatrzymali się i podeszli do pijaczków.- Dowody prosimy. W tym momencie jeden z pijaczków skoczył z mostu do wody ,a ponieważ nie umiał pływać zaczął krzyczeć:- Tonę!!! Wtedy kolega, chwiejąc się na nogach przechylił się przez barierkę i zawołał: - Tonę ?A ja k...wa dwie !
Badanie skonczone, lekarz z zafrasowana ..
Badanie skonczone, lekarz z zafrasowana mina pyta: -Niech pan powie szczerze. Czesto odczuwa pan gwaltowna chec picia?
-Alez skad, panie doktorze! Do takiego stanu nigdy nie dopuszczam!
Kowalski spil sie do nieprzytomnosci. St..
Kowalski spil sie do nieprzytomnosci. Stoi pod latarnia i chwieje sie na nogach. -Skad pan jest? - pyta jakis inteligent.
-Z Atlantydy...
-Przeciez Atlantyda dawno zalana!
-A ja to nie?
Idzie Kowalski i nagle uderza nosem w sl..
Idzie Kowalski i nagle uderza nosem w slup ogloszeniowy. Ludzie przechodza, patrza, a Kowalski z geba przy slupie chodzi dookola i biadoli: -Ludzie, pomózcie, bo mnie zamurowali...
Obok kobiety stoi w autobusie pijany mez..
Obok kobiety stoi w autobusie pijany mezczyzna. Ona, patrzac na niego z pogarda, mówi: -Ales sie pan uchlal jak swinia!
-A pani jest strasznie brzydka!... I dodaje z tryumfem: - A ja jutro bede trzezwy!
Mróz siarczysty, ludzie ida do roboty, p..
Mróz siarczysty, ludzie ida do roboty, patrza, a tu Franek podsypia, skulony na lawce. -Panie! - traca go ktos. - Zbudzcie sie, bo zamarzniecie!
-Nie zamarzne... Przed godzina pilem borygo.
-Nie wolno panu pic alkoholu! Mówilem to..
-Nie wolno panu pic alkoholu! Mówilem to panu juz przed rokiem. -Pamietam, panie doktorze, ale sadzilem, ze przez ten czas medycyna zrobi jakies postepy
Póznym wieczorem Kowalski, chwiejac sie ..
Póznym wieczorem Kowalski, chwiejac sie lekko na nogach, wraca do domu. -Dopiero miesiac my po slubie - lamentuje Maryjka - a ty juz tak pózno do domu przylazisz!
-Nie moglem przyjsc wczesniej - tlumaczy sie Kowalski - bo musialem opowiedziec kamratom w szynku, jaki zem jest szczesliwy.

