Dowcipy: O Policjantach Dodaj dowcip »
Policjant idac ulica slyszy glos wydobyw..
Policjant idac ulica slyszy glos wydobywajacy sie z pobliskiej bramy: -Ratunkuuu! Gwalca!
Szybko wbiega do bramy i widzi pijaka opierajacego sie o sciane.
-Co pan tak krzyczy!?
-A co, wyobrazic sobie nie wolno?
Policjant przesluchuje podejrzanego:
..
Policjant przesluchuje podejrzanego: -Dlaczego nie wzywal pan pomocy, kiedy bandyta zabieral panu zegarek?
-Balem sie otworzyc usta. Mam zlote zeby!
W nocy do policyjnego patrolu podbiega m..
W nocy do policyjnego patrolu podbiega mezczyzna. -Panowie! Tam na parkingu jakies lobuzy wlamuja sie do samochodu sasiada!
Policjanci biegna na parking, jednak wlasnie w tej chwili zlodzieje odjezdzaja autem. Po chwili policjanci uspokajaja mezczyzne:
-Niestety nie zlapalismy ich, ale na szczescie zdazylismy spisac numer wozu.
Do komisariatu policji wchodzi niski mez..
Do komisariatu policji wchodzi niski mezczyzna i zali sie: -Juz trzeci dzien poszukuje mojej zony.
-Jak wyglada?
-Ma 198 centymetrów wzrostu, wazy 120 kilo, kuleje na jedna noge i troche niedowidzi.
Policjant dzwoni gdzies i po chwili odklada sluchawke.
-Ma pan szczescie. Nikogo takiego nie odnalezlismy.
Wysoki ranga policjant wzywa dwóch podwl..
Wysoki ranga policjant wzywa dwóch podwladnych. Pierwszemu wrecza 2 zlote i mówi: -Masz tu pieniadze, idz kupic jakis dobry samochód, zatankuj benzyne, a reszte mozesz wziac dla siebie. A ty - zwraca sie do drugiego - idz do domu i sprawdz, czy cie tam nie ma.
Policjanci salutuja i wychodza z gabinetu.
-Zwariowal! - mówi pierwszy. Kaze mi robic zakupy, jakby nie wiedzial, ze dzis dzien swiateczny!
-Kompletny idiota! - przytakuje drugi. - Kaze mi isc do domu, jakby nie mial telefonu i nie mógl sam sprawdzic!
-Tu centrala policji do wszystkich radio..
-Tu centrala policji do wszystkich radiowozów. Przed hotelem " Continental " spaceruje naga kobieta. Patrol z najblizszego radiowozu niech pojedzie i spisze jej personalia. Tylko, do cholery, niech nie jada wszystkie na raz tak, jak tydzien temu
-Prosze powiedziec - wypytuje inspektor ..
-Prosze powiedziec - wypytuje inspektor policji - w jakich okolicznosciach zmarl pani maz? -Chcialam zrobic zupe kartoflana, wiec wyslalam go do piwnicy po kartofle. W pewnym momencie uslyszalam, jak spada ze schodów. Gdy przybieglam, byl martwy.
-To straszne. I co pani zrobila?
-Zupe fasolowa!
Do rzeki wchodzi calkowicie rozebrana sl..
Do rzeki wchodzi calkowicie rozebrana slicznotka. Policjant wola: -Prosze pani, tu nie wolno sie kapac!
-Nie mógl mi pan tego wczesniej powiedziec? Przeciez pan widzial, jak sie rozbieralam.
-Rozbierac sie wolno.

