Dowcipy: O Wariatach Dodaj dowcip »
W domu wariatów zaczela panowac moda na ..
W domu wariatów zaczela panowac moda na udawanie lisci. - I co my zrobimy? - mówi pielegniarz - oni za cholere nie chca zejsc!
- Mam pomysl-mówi drugi.
Otwiera drzwi pierwszego pokoju:
- Juz jesien!
I wszyscy pospadali z sufitu. I wchodzi tak do kolejnych 4 pokojów. Taka sama reakcja. Wchodzi do ostatniego:
- Juz jesien!
- Nie widzisz idioto, ze to drzewo iglaste?!
W srodku nocy zdenerwowany mezczyzna dob..
W srodku nocy zdenerwowany mezczyzna dobija sie do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego: - Prosze mnie wpuscic, oszalalem, potrzebuje natychmiastowej pomocy lekarskiej!
- Co?! Teraz?! W srodku nocy?! - denerwuje sie zaspany portier - Pan chyba zwariowal!
Halo, czy to szpital psychiatryczny?
..
Halo, czy to szpital psychiatryczny? - Nie, my nie mamy telefonu.
Ida lekarze po korytarzu i mówia do jedn..
Ida lekarze po korytarzu i mówia do jednego, który chodzi z szczoteczka do zebów na smyczy: -I co nadal twierdzi pan ze to pies?
-Panie doktorze przeciez to szczoteczka do zebów...
-No widze ze pana stan sie poprawil, moze pan opuscic nasz szpital.
Po odejsciu lekarzy chory mówi tak:
-I widzisz Rex jak ich oszukalismy...
Szedl se wariat i puscil cichacza.
Po..
Szedl se wariat i puscil cichacza. Podszedl drugi i powiedzial:
Ppprrrrrrrrr...rr!
Drugi odezwal sie w te slowa:
Purrr...Purrrr...do naczyn!
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi..
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy lózku nowego pacjenta i pyta: - Jak sie nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedzial?
- Pan Bóg.
Na to odzywa sie glos z sasiedniego lózka:
- On klamie. Nic mu takiego nie mówilem.
Czemu wariat wyskoczyl z 10 pietra i sie..
Czemu wariat wyskoczyl z 10 pietra i sie nie zabil? Bo w ostatnim momencie zlapal sie krawedzi kraweznika...
Na wycieczke rowerowa wyruszylo dwóch wa..
Na wycieczke rowerowa wyruszylo dwóch wariatów. Jada... jada... Nagle jeden zatrzymuje sie i spuszcza powietrze z kól. - Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodelko bylo za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownice z siodelkiem. Teraz ten co spuszczal powietrze, zdziwiony pyta sie:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiota jak ty nie jade dalej!

