Dowcipy: O Zydach Dodaj dowcip »
hitler do zydow
-zydy z okazji dnia dob..
hitler do zydow-zydy z okazji dnia dobroci dla zyda urzadze wam wyscig. pierwszy i ostatni kulka w leb, a reszta bedzie wolna
zydzi wybrali dwie najslabsze osoby ktore mialy sie poswiecic dla calej reszty. nagle odzywa si hitler
- to prosimy pierwsza pare na start
Hans bawi sie z zydami w chowanego.Nagle..
Hans bawi sie z zydami w chowanego.Nagle mowi -Mateusz wylaz zza tego szpadla.
Mowi ponownie
-Mateusz wylaz wiem ze tam jestes.
Podchdzi blizej i mowi.
-Was tu wiecej
Co robi snajper chustajacy sie na chusta..
Co robi snajper chustajacy sie na chustawce?Wkurza snajpera.
Dyrektor Auschwitz do zydów:
- Moje k..
Dyrektor Auschwitz do zydów: - Moje kochane zydki, dzisiaj sie zabawimy, bedzie dyskoteka.
- Huuuura.
Nagle jeden zyd - a kto bedzie gral?
- Hans na cekaemie.
W jednym przedziale na sleeping`u nocuja..
W jednym przedziale na sleeping`u nocuja Zyd i goj. Jest juz grubo po jedenastej wieczór, strudzony podróza goj w koncu usnal, a tu nagle wybudzaja go z letargu slowa Zyda: - ojojoj, jakie to ja mam pragnienie, ojojoj jakie to ja mam pragnienie.
Wkurzony facet po wysluchiwaniu przez kilka minut tego lamentu wychodzi do przedzialu ze sklepikiem, kupuje dwie flaszki oranzady, daje je Zydowi z tymi slowy:
- Masz tu, pij i daj spac!
Zyd w kilka sekund uporal sie z obiema flaszkami. Kiedy dobroczynca w koncu usnal, znowu obudzil go glos sasiada, tym razem slowami:
- ojojoj, jakie to ja mialem pragnienie, ojojoj jakie to ja mialem pragnienie!
W pewnym miescie obok siebie znajdowaly ..
W pewnym miescie obok siebie znajdowaly sie Synagoga Zydowska i kosciól. W sobote idzie Rabin do Synagogi patrzy a tu ksiadz myje mu samochód, no to sie rabin ucieszyl ale i zastanowil. Nastepnego dnia czyli w niedziele idzie ksiadz na msze patrzy a tu mu rabin odcina rure wydechowa w samochodzie. - Rabin co ty robisz z moim samochodem - krzyczy ksiadz.
Na to rabin odpowiada;
- Ty mi wczoraj ochrzciles samochód to ja ci dzisiaj twój obrzezam.
Stary Zyd dawal do gazety nekrolog po sw..
Stary Zyd dawal do gazety nekrolog po swojej zonie i spytal o cene. - Do pieciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech bedzie: Zmarla Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech bedzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla
Ojciec Zyd pyta sie syna.
- Mosze co ..
Ojciec Zyd pyta sie syna. - Mosze co bys chcial miec?
- Pieniadze.
- A potem?
- Bardzo duzo pieniedzy.
- A gdybys mial bardzo duzo pieniedzy to co chcialbys miec?
- Odsetki.

